Cisza – Alicja Masłowska – Burnos

Tytuł: Cisza

Autor: Alicja Masłowska – Burnos

Wydawnictwo: Psychoskok

Rok Wydania: 2018

Ilość Stron: 745

Ocena: 8/10

 

 

 

Opis:

 

Człowiek jest ukształtowany, że choćby nie chciał, choćby się bał albo nienawidził,zawsze dopuści do siebie jedno – miłość.[…]

 

 

Recenzja:

 

Nie nowością jest, że jak polski autor napisał grubaska – to ja na pewno po niego sięgnę! Moje uwielbienie do rodzimych autorów trwa nadal, bo nasi autorzy potrafią pisać! Tak też jest z panią Alicją i jej „Ciszą, która jest tak naprawdę serią złożoną z 3 części, które my, Czytelnicy, otrzymujemy w wygodnej formie jednego tomu, jednej książki (byłam tym faktem niesamowicie zachwycona!).

 

„Cisza” to poniekąd jedna wielka niewiadoma. To połączenie kilku rodzajów literaty w jednym – jest i kryminał i historia z miłością, a i z dramatu coś tu się znajdzie. Czy zatem jest to romans tylko z tymi dodatkami z innych kategorii? Nie, kochani. To przede wszystkim książka, w której miłość potrafi być czuła i delikatna, ale też myślę, że w jakimś stopniu destrukcyjna. Maia i Adam to jak na moje oko dwa rożne światy, a życie z pracoholikiem (wiem z własnego doświadczenia) to też nie lada wyzwanie, nie zapominając też o życiu z człowiekiem, który za wszelką cenę chce zniewolić ukochaną. Chwilami to miałam wrażenie, że Adam chce z Mai zrobić taką niemal niewolnice pod tytułem „bo Ty jesteś moja i będziesz żyłą tak jak ja Ci powiem”. To ciągła próba przeżycia z zachowaniem siebie, ale również o przetrwanie uczucia jakie panuje między młodymi.

 

Autorka pisze przyjemnie to nie zaprzeczany fakt, ale mimo wszystko zaczytywałam się z uwagą, by mi nic nie umknęło – chyba zaczynam tak robić przy każdej obszernej książce, bo boję się, że pominę jakiś szczegół, ale jednocześnie pozwalałam sobie na dozowanie historii i spędzanie z nią jak najwięcej czasu. Bohaterowie są porządnie wykreowani, chodź nie zostałam fanką Adama, a Maię początkowo chciałam utopić w łyżce stołowej wody. A to właśnie Maia została moją największą faworytką i dzięki niej „poczułam” tę świetną powieść 🙂 Nie boisz się miłości w duecie z obsesją i osaczeniem? To zdecydowanie możesz śmiało sięgać po panią Alicję!

 


Serdeczne i ciepłe podziękowania spod gór należą  się wydawnictwu Psychoskok ♥

 

 

Podziel się wpisem ze światem!

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o