Felietony / Pamiętniki

Wiedźma. Droga do siebie – Wiedźma. Droga do siebie.

 

Tytuł: Wiedźma. Droga do siebie.

Autor: Amanda Yates Garcia

Wydawnictwo: Kobiece

Rok Wydania: 2021

Ilość Stron: 376

Ocena: 5/10

 

 

 

 

 

Opis:

 

Amanda Yates Garcia, amerykańska czarownica i uzdrowicielka, praktykująca jako Wyrocznia Los Angeles, opisuje swoją życiową podróż,w której pokonywała kolejne stopnie wtajemniczenia i która rozbudziła niej powołanie do czarownictwa. […]

 

 

Recenzja:

 

Nie ukrywam, że w pierwszym rzucie zachłysnęłam się wspaniałą okładką. Po przeczytaniu opisu wierzyłam, że Autorka w lekki i przyjemny sposób poda nam jak poczuła, że powołanie do czarownictwa się porządnie rozbudziło. Liczyłam się z tym, że przytoczy pewne fakty ze swojego życia, ale…. czuję się rozczarowana. Nie tak wyobrażałam sobie tę pozycję. Jeśli szukacie tutaj przypisów co można zrobić, albo wskazówek odnośnie samego czarownictwa – tego jak się może pojawić i co się czuje to niestety muszę Was zawieść, bo ta historia niestety tak nie działa.

 

Oczywiście, wierzę, że znajdą się sympatycy; może ja po prostu się nie znam, więc nie widzę w tym nic dobrego? Jednakże nie wiem czy każdy jest gotowy na taką dawkę przykrości i bólu, jaki spotkał Amandę. Przede wszystkim chcę napisać, że język jakim posługuje się pisarka nie jest zły. Jak na debiut uważam, że jest całkiem nieźle. Jednakże… to swoisty rodzaj pamiętnika, który zdecydowanie powala mocno na kolana. Nasza bohaterka – pisarka opowiada o gwałcie, o narkotykach, toksycznej relacji z matką, żonglerką pecha jaką Los jej zgotował na co dzień. Liczyłam tak po prawdzie, na historię dziewczyny, która pokaże nam jak wyglądały jej pierwsze kroki w magicznym świecie, a dostałam opowieść o tym jak kobieta zostaje zniszczona do cna. Ja nie mam zielonego pojęcia jak Amanda to wszystko dźwignęła i pozostała normalna.

 

Bolało mnie to ogromnie ile ta kobieta niosła przeżyć na swoich barkach, szczególnie w obliczu tego co obecnie się dzieje (również u nas w kraju). Magii była ledwo szczypta, a chaos, który panował na stronicach tej pozycji dołował mnie ogromnie, a przecież tak to nie powinno wyglądać, prawda? Autorka przytacza pewne wierzenia, ale to jednak za mało dla mnie, by przemóc się i uwierzyć, że to wszystko tak właśnie musiało być. Również obwinianie męskiej populacji świata za jej wszelakie krzywdy uważam za niesłuszne. Nie bronię tu oczywiście wszystkich panów, ale wielu z nich to naprawdę dobrzy ludzie i nie ich wina, że nie trafili na naszą „czarownicę”.

 

Całościowo uważam, że okładka jest śliczna. Wydawnictwo wykonało przy tej książce, kawał niesamowitej roboty. Szkoda tylko, że nie do końca dowierzam w to, co zadziało się w środku. Chciałam magii, połączenia się z naturą, sposobów na wyciszenie, a może i odkrycia w sobie magicznego drygu lub iskry. W zamian za to dostałam pełną traum, krzywd i dziwnych sytuacji dziennik.

 

 

Serdeczne podziękowania dla wydawnictwa KOBIECEGO ♥

 

0 0 votes
Article Rating
Podziel się wpisem ze światem!
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x