Literatura Trudna

Jedno słowo za dużo – Abbie Greaves

 

Tytuł: Jedno słowo za dużo

Autor: Abbie Greaves

Wydawnictwo: MUZA

Rok Wydania: 2021

Ilość Stron:

Ocena: 9/10

 

 

 

 

 

 

Opis:

 

Będę Cię kochać aż do końca świata… Mary, codziennie od siedmiu lat – tuż po skończeniu pracy i aż do późnego wieczora – stoi przed jedną z londyńskich stacji kolejowych, trzymając w ręku napis: „Wróć do mnie, Jim”. […]

 

Recenzja:

 

Nigdy, prze nigdy, nie wyobrażę sobie straty, jakiej doświadczają ludzie na całym świecie. Swego czasu, kiedy zmarła moja Babcia, myślałam, że będzie mi ciężko poukładać sobie życie na nowo. A jednak człowiek do takiego bólu się przyzwyczaja. Nigdy nie zapomina, zawsze ma w sercu taką osobę, ale umie dalej układać sobie życie. Śmiać się, kochać drugą osobę, pracować i spotykać się z przyjaciółmi. Jednak nie wiem i nawet nie chcę sobie wyobrażać, co musi czuć człowiek, który traci ukochaną / ukochanego po tym jak powie o jedno słowo za dużo, którego później żałuje bardzo mocno.

 

Poznajemy Mary w chwili „po zniknięciu” Jima. To kobieta, która tak bardzo kochała, że nie umie pozbierać się po tej stracie. Pracuje na etacie, ale równocześnie wyczekuje na ukochanego na jednej ze stacji kolejowych. Do tego jest wolontariuszką w miejscowym Telefonie Zaufania. Pewnego wieczór odbiera telefon od osoby, któa wydaje się jej być, nikim innym jak właśnie Jimem. Życie kobiety wywraca się do góry nogami.

 

Historia jest bardzo przemyślanie skonstruowana. Czytamy ją uważnie, nie dlatego, że jest ciężko napisana. Skupiamy się w pełni na uczuciach, emocjach, przeżyciach naszej bohaterki i tego, jakimi decyzjami się kieruje. Autorka prowadzi nas przez powieść bardzo płynnie, mimo że fabuła jest prowadzona dwutorowo – przed i po braku drugiej połowy. Historia płynie spokojnie, bez wybuchów i szaleństw, ale to ogromna zaleta, która chyba najbardziej mnie uwiodła w tej książce. Przychodzi jednak moment, w którym podkręca lekko tempo. „Jedno słowo za dużo” jest przesycona żalem, chorobą, poczuciem winy – dostajemy bardzo emocjonującą powieść, którą po skończeniu czytania trzeba przetrawić.

 

Postacie są dobrze wykreowane, choć nie ukrywam, że obsesja Mary, nie pomagała mi się z nią polubić. Przyszedł jednak moment, w którym uznałam, że nieszczęśliwych ludzi trzeba wspierać i w końcu zaskoczyłam na wspólną nić porozumienia między nami. Miałam wrażenie, że chwilami miała zapędy masochistyczne – ciągłe życie w poczuciu straty i obwinianie się za cudze wybory, podsunęły mi właśnie takie określenie. Całokształtem zostaniemy wplątani w opowieść o przypadku, który wyjątkowo zagnieździ się w naszych głowach.

 

 

 

Serdeczne podziękowania należą się wydawnictwu MUZA za wspaniałą powieść  ♥

 

0 0 votes
Article Rating
Podziel się wpisem ze światem!
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x