Kilka słów od... autorów! Wywiady!

Kilka słów do… Gabrieli Wolskiej!

 

Świeżo upieczona Pani Magister  z przepięknej Małopolski. Marzycielka z
pozytywnym podejściem do życia to dwa pasujące idealnie do niej określenia.
Nie może przejść obojętnie obok filmów historycznych, które
uwielbia i melodramatów, a “Przeminęło z wiatrem” to
jedna z jej ulubionych pozycji filmowych.
Przedstawiam państwu Gabrielę Wolską! 

 

 

 

 

 

Rozchełstana Owca:

Tematyka mafijna czasy świetności ma za sobą, a jednak podjęła się jej Pani i to w kobiecym wydaniu — dlaczego?

 

Gabriela Wolska:

Lubię tę tematykę, ponieważ można w niej wiele zamieszać. Co zresztą widoczne jest w mojej książce. Poza tym uważam, że ma ona jeszcze w sobie wiele potencjału i można próbować stworzyć coś, co zaskoczy czytelnika. Jak sama zauważyłaś, w mojej książce skupiam się na postaci kobiecej, dążyłam do tego, by pokazać, jaka odwaga oraz siła drzemie w kobiecie. Od początku chciałam pokazać, jak to kobieta może poradzić sobie w roli, która do tej pory przypisywana była tylko wyłącznie mężczyźnie. Ta tematyka choć przez wielu uważana już za nudną kryje jeszcze parę smaczków, które można wykorzystać.

 

Rozchełstana Owca:

Długo zajęło tworzenie “Żony gangstera”?

Gabriela Wolska

Książka “Żonę gangstera” była rozłożona w czasie, ponieważ równocześnie pracowałam i nie zawsze po pracy siadałam przed komputerem, by napisać kolejne strony. Dlatego powstawała ona na przestrzeni pół roku, jednak jeśli zliczę to dniami w całość, myślę, że było to około  półtora miesiąca.

 

Rozchełstana Owca:

Jak się pani czuje jak Debiutantka ?

 

Gabriela Wolska:

Szczerze mówiąc, bardzo bałam się tego debiutu, ponieważ to te pierwsze recenzje są takie kluczowe. Mimo tego byłam i w dalszym ciągu jestem bardzo szczęśliwa z tego, że udało się wydać tę książkę i, że ten debiut jest za mną. Patrząc na ogół, mogę powiedzieć, że dla mnie jest dużym zaskoczeniem, to jak czytelnicy pozytywnie przyjęli moją debiutancką książkę. Z ogromny stresem i zaciekawieniem czekałam na recenzję. Mogę teraz powiedzieć, że debiuty wcale nie są takie straszne, jak o nich słyszałam. Dlatego też czuję się bardzo dobrze jako
debiutantka.

 

Rozchełstana Owca:

Bez czego nie możesz się obejść przy pracy — pisaniu?

 

Gabriela Wolska:

Obowiązkowo zawsze podczas pisania każdej książki niezbędnymi elementami są słuchawki oraz muzyka. Przy każdej książce jest to inna playlista, która formuje się podczas pisania książki. Muzyka jest dla mnie niezwykle pomocna podczas pisania, ponieważ pobudza jeszcze bardziej fantazje i nadaje ogólny rytm moim książkom. Oprócz tego lubię gdy nikt mi wtedy nie przeszkadza i mogę w spokoju pisać. Jest jeszcze jedna rzecz, o której nie mogę zapomnieć szczególnie w jesienne oraz zimowe wieczory, czyli kubek herbaty z goździkami, sokiem malinowym oraz plastrami owoców cytrusowych. Te trzy rzeczy to takie moje must have podczas pisania

 

Rozchełstana Owca:

A gdzie Ci się najlepiej pisze?

 

Gabriela Wolska: 

Najlepszymi miejscami do pisania jest zaciszę mojego domu oraz góry. To właśnie podczas
krótkiego urlopu w górach powstał konspekt “Żony gangstera” oraz kilka pierwszych stron.

 

Rozchełstana Owca:

Trochę z ciekawość, czy na kolejną powieść przyjdzie nam długo czekać?

 

Gabriela Wolska:

Nie chcę na razie za wiele zdradzać, oczywiście wiadome jest to, że chciałabym jak najszybciej oddać w Państwa ręce kolejne książki. Proszę śledzić mojego Instagrama tam będę pojawiały się wszystkie informacje na bieżąco 🙂

 

Rozchełstana Owca:

Czy planuje pani pozostać w klimatach gangsterskich czy jednak spróbuje pani sił np. w obyczajówkach lub fantastyce?

 

Gabriela Wolska:

Na razie zostaje w tematyce gangsterów i kobiet mafii, ale kto wie, jaka historia zrodzi się za jakiś czas w mojej głowie. Zawsze jestem otwarta na nowe propozycje, nie wiem jednak, czy poradziłabym sobie z tematem fantastyki. Chociaż uwielbiam filmy z tego gatunku, nie czuję się dobrze jeśli chodzi o pisanie. Mam nadzieję, że jeszcze nieraz uda mi się zaskoczyć czytelników.

 

Rozchełstana Owca:

Czego obawiasz się w opiniach recenzentów?

Gabriela Wolska:

To jedno z tych trudniejszych pytań, ponieważ ciężko jest mi powiedzieć, czego się obawiam. Tak naprawdę każdy ma prawo powiedzieć to co myśli i czuję. Nie boję się konstruktywnej krytyki, ponieważ dzięki takim spostrzeżeniom jestem w stanie zobaczyć swoje błędy i przy następnych książkach nie popełniać ich. Obawiam się hejtu, który może gdzieś w pewnej chwili na mnie spłynąć. Jednak myślę, że w takim momencie ważne jest to, by mieć przy sobie osoby, które w nas wierzą i dopingują na każdym kroku. Mając takie osoby, żadna recenzja nawet ta najgorsza nie jest aż tak straszna.

 

Rozchełstana Owca:

A może jest coś, co chciałaby pani przekazać Czytelnikom?

 

Gabriela Wolska:

Przede wszystkim chciałabym z całego serducha podziękować tym wszystkim, którzy sięgnęli po moją książkę, jestem im za to ogromnie wdzięczna. Nauczyłam się, że nie można się poddać, dlatego idę dalej na przód. Warto jest wierzyć w marzenia i przyczynia się do ich realizacji, ponieważ daje to człowiekowi ogromną satysfakcję. Nie bójcie się marzyć i nie bójcie się ich spełniać. Życzę Wam wszystkiego, co najpiękniejsze i najcudowniejsze.

 

 

 

Serdecznie dziękuję za poświęcony czas!
A jeśli nie znacie jeszcze Gabrysi,  zapraszam Was tutaj: – click –

0 0 votes
Article Rating
Podziel się wpisem ze światem!
Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x