Kronika Duchów – Natsumegu Seiju

Tytuł: Kronika duchów Tom I, II, III

Autor: Natsumegu Seiju

Wydawnictwo: Waneko

Rok Wydania: 2019

Ilość Stron: 193 / 177 / 191

Ocena: 8/10

 

 

Opis:

 

Źródło opisu Waneko.pl

 

Kyouichi Sukami pochodzi z rodziny egzorcystów, a jego starsza siostra jest już ekspertem w tej dziedzinie. Spisuje ona sposoby poradzenia się ze wszystkimi potworami z którymi miała do czynienia podczas pracy. Pewnego dnia Kyouichi i jego przyjaciele ze szkolnego klubu okultystycznego postanawiają zbadać przeklętą kapliczkę, ściągając na siebie poważne tarapaty. Siostra wybawia ich z opresji, ale niedługo po tym wydarzeniu znika, zostawiając po sobie jedynie notes. […]

 

Recenzja:

 

Potwory, czary, egzorcyzmy, znaki i wiele innych rzeczy możemy spotkać w tej niewielkiej trzytomowej serii 🙂 Jak dla mnie strzał w 10, bo uwielbiam fantastykę nie od dzisiaj 🙂

 

Jak już wiemy spotykamy tutaj grupkę przyjaciół i chłopca Kyouichi’ego, który przez swoją nieuwagę czy też dziecięcą naiwność / ciekawość wpada w tarapaty i traci ukochaną siostrę. Uparty jak mało kto, zamierza odszukać Hanaichi za wszelaką cenę. I tutaj rozpoczyna się nasza przygoda! Może zacznę od tego, że całość jest całkiem sprawnie rozpisana. Kreska jest przyjemna dla oka, a zdarzenia nawet jeśli nie nachodzą się do końca chronologicznie to pozostawiają w nas chęć czytania dalej. Poszukiwania jakie prowadzi nastolatek wraz z przyjaciółmi, potwory jakie spotyka, miejsca, które odwiedza, to jak się zachowuje i co odkrywa to naprawdę dobry materiał nawet na nie wielką serię anime – chętnie bym tę historię obejrzała 🙂

 

W książeczkach znajdziemy na pewno małe sprawozdanie na temat występujących tutaj bohaterów, nie tylko głównych, ale i pobocznych, które także mają swoje wątki, nawet jeśli nie szczególnie długie. Przyjemną sprawą, z którą spotykam się w sumie pierwszy raz są kolorowanki, które zachęcają czytających – ja przyznaje się bez bicia, swoje zostawiam czyste, by cieszyć nimi oko, ale nie obiecuję, że kiedyś nie ubarwię ich kolorem według własnego widzi – misia 🙂

 

Całość jak dla mnie zgrabna i wciągająca, a zakończenie zaskakuje bardziej niż Święty Mikołaj szóstego grudnia 🙂 Miałam trochę ochotę krzyczeć do bohaterów tej opowieści jak na horrorach: „nie idź tam! Tam jest niebezpiecznie!”, ale cóż i tak wiem, że mnie nie usłyszeli 🙂

 

 

 

Dziękuję Waneko ♥♥♥

Podziel się wpisem ze światem!

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o