Tłumacząc Hannah – Ronaldo Wrobel

 

 

Tytuł: Tłumacząc Hannah

Autor: Ronaldo Wrobel

Wydawnictwo: Bukowy Las

Rok Wydania: 2021

Ilość Stron: 256

Ocena: 5/10

 

 

 

 

Opis:

 

Max Kutner przyjechał do Brazylii z Polski w latach trzydziestych XX wieku i był szewcem w portowej dzielnicy Rio de Janeiro. Kiedy nowy dyktatorski rząd postanowił kontrolować zagraniczną komunikację, poszukując szpiegów i sabotażystów, policja zmusiła Maxa do tłumaczenia z jidysz na portugalski korespondencji żydowskich imigrantów. […]

 

 

Recenzja:

 

Znacie mnie doskonale i wiecie, że nie przepadam za wojennymi klimatami. Nigdy nie byłam fanką tego typu książek i nigdy nie będę i to się nie zmieni. Oczywiście mam kilka takich powieści na koncie i zawsze starałam się w nich wyszukać to „coś” na plus. Kiedy książka mimo wojny była dobra, nie omieszkam o tym powiedzieć, a wręcz nawet uwydatnić fakt, że to nie moje rewiry, a było dobre! Jednakże… Kiedy nie bardzo wiem, o co chodzi, znaczy, że nie jest najlepiej.

 

Max przyjechał do Brazylii. Tam zostaje przymuszony do pracy jako żydowski tłumacz korespondencyjny. W ten oto sposób trafia też na listy Hannan do siostry, które są pełne nadziei, wsparcia i dobrego słowa. I jak możemy się domyśleć kobieta stała się wybranką jego serca. Mężczyzna ma tylko listy, ale jednak ma zamiar odszukać ukochaną! Brzmi świetnie, prawda? Też tak myślałam! A tu trochę psikus. Może ja czegoś nie zrozumiałam, może to faktycznie nie był tytuł dla mnie, ale liczyłam na swoiście namiętne poszukiwanie ukochanej, poszukiwanie miłości, poszukiwanie szczęścia, a dostałam gamę intryg i zawiłości wątków, które za cholerę do mnie nie przemawiają.

 

Faktem jest, że powieść czyta się ekspresowo. Język Autora jest przystępny, więc nie miałam większego problemu z tekstem, niestety zupełnie nie odnalazłam się w samej fabule. Jak lubię takie matactwo i zawiłości w historii, którą prowadzi Pisarz, tak tutaj mnogość wątków, wyrwała mnie trochę z butów, a zarazem pozostawiła w bardzo mieszanych uczuciach. Zakończenie zaskakuje, nie powiem, że nie, ale dla mnie to trochę za mało, by uratować całość. Miałam chwilami wrażenie, że samo uczucie Maxa do kobiety, zostało zepchnięte na bok. Pewne momenty pan Wrobel wrzucił jakby takie zapychacze, które tak po prawdzie nie wnosiły niczego specjalnego do tytułu.

 

Spodziewałam się więcej, bo okładka przyciąga, a sam opis obiecuje nam potężnie nasyconą emocjami historię, gdy mężczyzna odszukuje swoją ukochaną. Myślę, że gdyby mniej było oddania się przemyśleniom Maxa, ta powieść mogłaby wyglądać zupełnie inaczej. Niby nie jest źle, ale dobrze też niekoniecznie. Mimo wszystko ocenę pozostawiam każdemu indywidualnie.

 

 

 

0 0 votes
Article Rating
Podziel się wpisem ze światem!
Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

Related Post

Cierność – Konrad BiałekCierność – Konrad Białek

  Tytuł: „Cierność” Autor: Konrad Białek Wydawnictwo: Novae Res Rok Wydania: 2018 Ilość Stron: 184 Ocena: 8/10 Opis:     […]   Ta fascynująca, utkana z niejednoznacznych fragmentów powieść, jest zagadką, którą czytelnik musi rozwiązać sam, jednocześnie zadając sobie pytania o to, jak

0
Would love your thoughts, please comment.x