Data Wydania: 2017
Opis:
Clay Jensen wraca do domu ze szkoły i przed drzwiami znajduje dziwną paczkę. W środku jest kilka taśm magnetofonowych nagranych przez Hannah, koleżankę z klasy, która dwa tygodnie wcześniej popełniła samobójstwo. Dziewczyna wyjaśnia, że istnieje trzynaście powodów, dla których zdecydowała się odebrać sobie życie. Clay jest jedynym z nich i jeśli wysłucha nagrania, dowie się dlaczego. Chłopak przez całą noc kluczy po mieście, a za przewodnika służy mu głos Hannah. Staje się świadkiem jej bólu i osamotnienia, a przy okazji poznaje prawdę o sobie i otaczających go ludziach, której nigdy nie chciał stawić czoła. Z przeraźliwa jasnością dociera do niego do niego, że nie da się cofnąć przeszłości, podobnie jak nie da się powstrzymać przyszłości…
Recenzja:
Nie do końca wiem jak się wyrazić na temat tej pozycji. Myślę, że sam styl jakim napisana jest książka jest naprawdę trafiający do czytelnika, chwilami dosadnie, chwilami mniej. Wydawało mi się po pierwszych stronach, że to może być nawet całkiem niezły thriller, jednak niestety tu się pomyliłam. Oceniłabym to bardziej na historię młodzieżową, która jakby nie patrząc opowiada o codziennych, młodzieżowych problemach, które nie jednokrotnie są bagatelizowane, a często – gęsto są zauważane dopiero, gdy właśnie przytrafi się jakaś tragedia pokroju Hannah. Poniekąd z zapartym tchem czekałam na moment, w którym Clay dowie się jaka była jego 'wina’ w samobójstwie dziewczyny. I trochę się rozczarowałam, bo okazało się, że jego największą zbrodnią było jedynie nie wyznanie (oficjalnie) uczuć nastolatce, która na dobrą sprawę mogła zrobić to samo. Nie mogę jednak powiedzieć, że ta historia jest zła. Pokazuje, że to co siedzi nam w środku potrafi naprawdę być trudne, a zachowanie ze strony innych młodych ludzi – prześmiewcze, wredne, niejednokrotnie uwłaczające – nie pomaga w żadnym razie, szczególnie, gdy ma się delikatną psychikę. Szkoda mi też, że nie specjalnie poznajemy głównego bohatera, bo większość czasu pochłania nas „głos” Hannah i to co ma nam do powiedzenia.Mimo małych nie dociągnięć to „13 powodów” zaliczam do udanych lektur, chętnie poleciłabym to młodym ludziom w nieistniejących już prawie gimnazjach – może wtedy pewna grupa nastolatków zastanowiła by się nad swoim zachowaniem, chodź to też kwestia względna, przy modzie na (dzisiejsze) bezstresowe wychowanie.

Widzę 13 powodów przy każdej wizycie w empiku :p obejrzałam nawet parę odcinków serialu ale jakoś mnie nie wciągnął :c gimnazjum dawno za mną więc chyba już powieść nie dla mnie :c