Tryjon – Melissa Darwood

 

Tytuł: „Tryjon”
Autor: Melissa Darwood
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Data Wydania: 2018
Ilość stron: 301
Ocena: 9/10

 

 

Opis:

 

Nic nie chroni nas przed bólem wspomnień. Sami musimy się z nim uporać… Mila jest inna niż wszyscy. Często traci świadomość, przebywa w jednym miejscu, by po kilku godzinach znaleźć się w innym. Pewnego dnia budzi się w zaświatach, zwanych Tryjonem. Dowiaduje się, że nie żyje,a przed śmiercią dopuściła się zbrodni.

Czy zdoła dowieść swojej niewinności?
Czy kiedykolwiek jest za późno na miłość?

I najważniejsze – co skrywa Tryjon?

 

Recenzja:

 

Przyznam szczerze, że czytałam tę książkę z zapartym tchem, mimo iż wydawało mi się, że to coś w stylu filmu „Split”, który obejrzałam zaraz przed złapaniem się za tę pozycję. Mila, główna bohaterka wyjątkowo ma pod górę. Matka alkoholiczka, nie żyjący ojciec i ona z kilkoma osobowościami – combo naprawdę do kwadratu. 22 – letnia dziewczyna trafia w zaświaty, do Tryjonu, gdzie dowiaduje się, że uciekło jej 5 lat życia, w którym zdążyła ukończyć szkołę średnią i studnia, hajtnąć się i zamordować małżonka jak i siebie samą. W Tryjonie poznaje Zacharego, który wstępnie nią pomiata jak pies flakiem, wykonując swoje pretoriańskie obowiązki, jednakże końcowo pokochuje Milę z wzajemnością. Książka naprawdę na poziomie. Podobało mi się jak fantastycznie autorka oddała otoczenie Tryjonu, zasady jakie tam panowały i przede wszystkim wędrówkę, która miała cel na Wsypie Zbawionych. Wspaniałe oddanie zachowania każdej z osób, będących w młodej kobiecie. Anna, Patrycja, Wanda, Julia , Robert i Mila – każde z nich z inną przodującą cechą charakteru. Na prawdę historia jest nie przewidywalna. Począwszy od przesłuchania przez przełożonych Zacharego, gdzie poznajemy historię dziewczyny i jej towarzyszy, poprzez przygodę i kończąc na kolejnej szansie. Troszkę rozczarowało mnie defakto zakończenie, chyba spodziewałam się większego ‚boom!’. Spora część mnie liczyła, że bohaterowie zostaną w Tryjonie i dostaną tam możliwość wspólnego życia na wieki, a po prostu powrócili na Ziemię jako młodzi ludzie – Mila już jako zdrowia, zaś Zachary odmieniony o 180 stopni. Także happy end jak najbardziej na plus – inaczej pewnie nie spałabym z rozpaczy 🙂

 

 

Książkę przeczytałam dzięki Czytam Pierwszy 🙂

Podziel się wpisem ze światem!

8
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
4 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Rozchelstana OwcaAgnieszkaJustyna KaferaErvishaCatherine H. Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Catherine H.
Gość

Bardzo chciałam przeczytać tę książkę a ty zdradziłas w swojej recenzji zakończenie :/

Ervisha
Gość

Ostatnio głośno o tej powieści i to dobre opinie;)

Justyna Kafera
Gość

Myślę, że warto sięgnąć, chociaż się wie jak się skończy 😉

Agnieszka
Gość

Jestem bardzo nią zainteresowana. Dzięki za recenzję