Tytuł: Zapach Mazur
Autor: Małgorzata Manelska
Wydawnictwo: WasPos
Rok Wydania: 2018
Ilość Stron: 411
Ocena: 9/10
Opis:
Julka pierwszy raz w życiu jedzie na Mazury. Tam poznaje Gertrudę, starą Niemkę. Między kobietami zawiązuje się niewidzialna więź, która łączy ich wspólne, trudne wspomnienia. […]
Recenzja:
Znacie książki, które łamią serce? Mam wrażenie, że ta książka właśnie taka jest. Płakałam już przy piątym rozdziale, a przecież książka jest o wiele dłuższa! W dodatku taka normalna, nie naciągana historia, która aż żal, że nie trafiła się w moim życiu (chodź bardzo kocham mojego Kruszyna i nie zamieniłabym go na żadnego innego).
Poznajemy tutaj tym razem dojrzałą babeczkę, Julię, która z pozoru ma poukładane życie. Były mąż i syn są w Holandii, a ona ma dobrą pracę i wydaje mi się, że poniekąd jest zadowolona. Do momentu, aż okazuje się, że małżonek ma babcię, którą teraz trzeba się zaopiekować. I boooom! Tutaj zaczyna się wzruszająca opowieść o przeszłości, o relacji dwóch obcych w sumie sobie kobiet – zderzenie dwóch rożnych światów oraz szczęśliwe zakończenie 🙂
Ogólnie nie jestem fanką takiej trudniejszej tematyki – wojna, cierpienie, śmierć – to naprawdę nie moja liga. Jednakże pomysł jaki tutaj zastosowała autorka był zdecydowanie świetnym zabiegiem, bo nawet ja przeciwnik takich zdarzeń za książkę chwycił się z zainteresowaniem, a przecież o to właśnie chodzi! A tutaj mamy taką karuzelę emocji, że tą pozycję musiałam sobie dawkować, bo nie dźwignęłabym tego – to taka książka, która opowiada o strachu, samotności, również miłości i w sporym stopniu nakłania do refleksji. To pokazania jak dwie obce osoby mogą stać sobie bliższe niżeli ktokolwiek inny na świecie.
To kolejna z tych książek, które powinno się przeczytać, jeśli nawet nie mieć w swojej biblioteczce. Bohaterowie – a szczególnie owe dwie panie są takie naturalne, normalne, mimo fikcji literackiej są naprawdę bardzo sympatyczne, nie sposób ich polubić 🙂 Język jakim książka jest napisana jest spokojny i przyjazny, więc czyta się szybko i płynnie 🙂 A przy okazji mogłam zwiedzić wspaniałe miejsce nie ruszając się z domu 🙂
Serdeczne podziękowania dla wydawnictwa WasPos za kolejną perełeczkę ♥
Pierwszy raz słyszę o tej książce. Z opisu wynika, że książka mogłaby mi się spodobać.