Misz - Masz

Chałturnik – Magda Skubisz

 

Tytuł: „Chałturnik”
Autor: Magda Skubisz
Wydawnictwo: Videograf
Rok Wydania: 2015
Ilość Stron: 268
Ocena: 10/10

Opis:

 

„ – Ale czad! Najki w księgarni! – Łukaszek wskazywał na mijaną właśnie witrynę; nad leżącą na wystawie, wyeksponowaną centralnie książką widniał napis: NIKE.
– To taka nagroda – powiedziała Ryba, starając się wyrugować z głosu ślady politowania.
– Wiem, wiem, do trampek dodają książkę. Do dupy gratis…

*****

– Chcecie pisać test?
– Taki test do zaznaczania ptaszkiem? – przerwał ciszę Oremus, grzecznie podnosząc rękę.
– Dokładnie taki.
– A mogę długopisem?”

 

Recenzja:

 

Chwilami miałam ochotę krzyknąć (wulgarnie oczywiście) „o kurde!”. Trzecia część serii jest dla mnie totalną petardą, a pani Magda po raz kolejny nie zawiodła mnie swoją twórczością! Fantastycznie czytało mi się dalsze perypetie już znanej nam czwórce przyjaciół oraz innych ważnych person. Tym razem poznajemy dalsze losy Ryby i Haskala, którzy przez nie domówienie (tak mi się wydaje, że to właśnie to) okazują sobie w końcu prawdziwe uczucie. Ala niestety nie zmienia się w ogóle, nadal jest zakompleksiona i na tyle zaślepiona Matserem, że nie widzi, że to takie pól dupy zza krzaka i zasługuje na coś lepszego. Burak kocha Luśkę z całego serca, nie będąc nachalnym, robiąc to tak na prawdę po cichu i nie inwazyjnie, co też zostaje mu wynagrodzone, po tym jak poniekąd ratuje dziewczynę przed bandytą. Kaśka oczywiście wpada w kłopoty – ona to faktycznie ma talent – i tym razem, prócz brodatego ukochanego na pomoc także idzie jej chłopak sprzed lat, Czaki. Mimo tego, że muzyk sam w sobie drażnił mnie jak fiks, to zapunktował faktem, że narobił rabanu po to by właśnie ratować życie Ryby. A całość sprowadza się do nowego zajęcia Zenona i jego szkolnych koleżków – chałturzenia. Panowie dostają ofertę pracy grania w jednym z bardziej znanych klubów „Ambasadorze”, dobrze zarabiają co Zenonowi jest na rękę, bo ma możliwość pomóc matce, która od dawien dawna choruje. Jak się dowiadujemy, Admin – szef lokalu, okazuje się być Wanią, którego już znamy właśnie z racji próby uprowadzenia i zamordowania Ryby. Dodatkowym atutem całej historii jest akcja, jaką nakręcił Grodecki – przyjaciel Haskala i poniekąd też samej Katarzyny. Mimo to więcej nie zdradzam, czytałam z zapartym tchem i czekam z utęsknieniem na „Mastera”, który swoją premierę ma we wrześniu 🙂

Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję wydawnictwu VIDEOGRAF♥

 

0 0 vote
Article Rating
Podziel się wpisem ze światem!
Subscribe
Powiadom o
guest
10 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Radosna Oli
2 lat temu

Nie słyszałam o tej serii, ale przyznam szczerzę, że nie jestem do niej przekonana. Jednak chyba dam jej szanse i sama się przekonam czy mi przypadnie do gustu. Książki jak narkotyk

toukie
2 lat temu

Pierwsze słyszę 🙂 może kiedyś przeczytam 🙂 brzmi całkiem ciekawie 🙂

Kasia Katarzyna
2 lat temu

Nie słyszałam o tej książce, ani w ogóle o tej serii, ale czuję, że chyba nie są one dla mnie :)Pozdrawiam

Anna Gołuch-Bidas
2 lat temu

Pierwszy raz widzę tę pozycję. Nie jestem pewna czy to mój typ.Mam uraz do polskich autorów niestety.. :(Może sięgnę, może nie. Mimo wszystko recenzja fajna!Pozdrawiamhttps://zapiski-ksiazkoholiczki.blogspot.com/

Magdalena Owczarek
2 lat temu

Oj, to chyba nie dla mnie. Zapowiada się ciekawie, ale jednak czuję się za stara na książki tego typu. https://literatkakawy.wordpress.com/

10
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x