Tytuł: Lokator
Autor: K. M. Serafin
Wydawnictwo: Novae Res
Rok Wydania: 2023
Ilość Stron: 241
Ocena: 8/10
Opis:
Po wielu nieudanych związkach oraz bolesnych rozstaniach, Sara znajduje swoją spokojną przystań w przytulnym mieszkanku na nowojorskim Manhattanie. […]
Recenzja:
Znacie ten ból kiedy wasz lokator daje Wam w kość? Kiedy sam jego widok sprawia, że nie potrzebujecie porannej kawy na rozbudzenie? Miałam kilku nie specjalnych sąsiadów, a i współmieszkańców też mi się trafiło mieć nieciekawych. Jednak nie wszystko, co źle wygląda, musi być źle. Życie często – gęsto sprawia, że nasz los jest przewrotny, a i w książkach tak się też trafia, niby żadna wybitna tematyka, a jednak ma to coś, co sprawia, że z przyjemnością sięga się po takie powieści.
Po wielu nie udanych związkach, a zarazem przykrych doświadczeniach, Sara znajduje sobie przytulne mieszkanko, gdzie postanawia spokojnie złapać oddech i zadbać o siebie samą. Przyjaciele próbują wciągnąć ją na nowo w świat imprez i szaleństwa, jednak dziewczyna nie daje za wygraną. Jest pewna swego i wie, że potrzebuje wyciszenia i wytchnienia. Jej względny spokój burzy nowy sąsiad, który nie tylko powoduje wzrost ciśnienia, ale okazuje się być niesamowicie gorący!
Lekka, okraszona ciętymi ripostami i poczuciem humoru, historia dwójki ludzi, którzy mają prostą drogę z hate to love. Taka zwyczajna historia, zwyczajnych ludzi – bardzo na plus, to typowa książka dla odpoczynku. Jeśli ktoś szuka tutaj wielkich zawiłości, nie znajdzie ich. Bardzo pozytywna relacja, która po prostu nabiera mocy urzędowej, by wejść na otwartą drogę do miłości. Nie obejdzie się bez pomocy bliskich – mega plus, że ta „pomoc” nie wybiła się na pierwszy plan i nie dostaliśmy biura matrymonialnego, ale to świetna historia, dzięki, której wiele kobiet (czy też mężczyzn) uwierzy, że można zawalczyć o swoje i zyskać bliską osobę na zawsze.
Bardzo polecam, emocji nie brakuje, powieść toczy się swoim torem, a równocześnie nie wieje nudą, nie ma flaków z olejem, dynamika wyskakuje nam zza rogu i sprawia, że z przyjemnością i uśmiechem śledzimy losy Sary i Davida. Bohaterowie są rewelacyjnie wykreowani – nie przerysowani, ale tacy jak każdy z nas może być i to chyba największy atut! Ja jestem zdecydowanie na tak i na pewno będę śledzić, czy Autorka obdaruje nas kolejną powieścią!
Ogromne podziękowania dla wydawnictwa Novae Res ♥