Kilka słów do… Piotra Liany!

 

Piotr Liana – nie znałam tego pana wcześniej, ale jako, że miałam wielką przyjemność czytać jego dzieło, pomyślałam, kurka, a co mi tam, zagadam o mini – wywiad. I…. zgodził się ! Ku mojemu zaskoczeniu, okazało się, że od razu, bez zbędnych formalności przeszliśmy na „TY”. Świetny człowiek, dobry pisarz i wspaniały rozmówca z ogromnym poczuciem humoru! Oto Piotr Liana

 

Rozchełstana Owca: 

Jak to się stało, że magister farmacji pisze książki ?

 

Piotr Liana:

A czy to nie jest idealny zawód do tworzenia kryminałów? Wszak Agatha Christie również parała się kręceniem maści, mieszaniem mikstur i formowaniem czopków. Otaczają mnie trucizny i grzechem byłoby tego nie wykorzystać. Mówię, rzecz jasna, o literackiej formule 🙂


Rozchełstana Owca:

Skąd tak rozwinięty pomysł na książkę kryminalną?


Piotr Liana:

„Echo serca” to moja druga powieść i jej konstrukcja jest zdecydowanie prostsza od poprzedniej książki. Niemniej uwielbiam wielopłaszczyznowe fabuły, w których nic nie jest takie, jakie się wydaje na pierwszy rzut oka. Lubię pisać o ludzkich słabościach, babrać się w tym całym bagnie niegodziwości, bo to dodaje fabule pieprzu, a i bohaterowie zdają się jacyś tacy bardziej ludzcy, bliscy tym, których spotykamy na co dzień. Co, oczywiście, nie oznacza, że otaczają mnie sami łajdacy 😉

 

Rozchełstana Owca:

A czemu Tarnów? 🙂

 

Piotr Liana:
Mieszkam w Tarnowie, więc miejsca, o których piszę, są mi szczególnie bliskie. Inna sprawa, że w dużych miastach typu Kraków, Warszawa, Gdańsk, Wrocław nie czuję kryminalnego klimatu. Są zbyt rozległe, zbyt zaludnione. Dla mnie są niczym anonimowe mrowiska, nad którymi trudno zapanować. Co innego Tarnów, miasto stu tysięcy mieszkańców. Tutaj ludzie znają się albo osobiście, albo przez jakieś wspólne ogniwo. Łatwiej mówić o sąsiedzkich tragediach, i to właśnie takimi cichymi dramatami żyją miasta takiej wielkości. To doskonały grunt do thrillera psychologicznego. Mała społeczność jest soczewką, w której skupia się to, o czym mówiłem w drugim punkcie.


Rozchełstana Owca:

Kiedy możemy liczyć na kolejną dobrą książkę ?

 

Piotr Liana:

Kontynuacja „Echa serca” pisze się w przerwie między pracą zawodową, spotkaniami i Instagramem. Czuję, że środowisko lekarskie nie zostało jeszcze przeze mnie wyeksploatowane. Istnieje jeszcze tak dużo grup medycznych, do których czytelnicy mogą stracić zaufanie…

 

Rozchełstana Owca:

Czy trafia się, że czytelnicy poznają Cię na ulicy? 🙂

 

Piotr Liana:

Jeszcze mi się to nie zdarzyło, co jest doprawdy oburzające! A szczerze? Może boją się odezwać choćby słowem, żebym w jednej z części nie opisał ich mrocznej strony?

 

Dziękuję serdecznie za kilka słów z Tobą, Piotrze ♥

Zdjęcie wykonał pan Adam Mikołajczyk

0 0 votes
Article Rating
Podziel się wpisem ze światem!
Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

Related Post

Kilka słów do… Ewy Cielesz!Kilka słów do… Ewy Cielesz!

  Napisała wspaniałą książkę (oczywiście nie jedną), którą miałam w dłoniach kilka dni temu. Uprzejma, uśmiechnięta polska pisarka, która tworzy z sercem i do serca! Poznajcie moi mili panią Ewę Cielesz 🙂       Rozchełstana Owca: Co prawda „Ćma” to moje pierwsze spotkanie z Panią, ale skąd pomysł na tak świetną fabułę?

Kilka słów do… Sylvii WykiKilka słów do… Sylvii Wyki

  Młoda, tegoroczna debiutantka. Mama dwójki pociech. Romantyczka i fanka białej kawy. Poznajcie Autorkę, która poszła w self publishing i wydawała bombową powieść!       Rozchełstana Owca: Wydawałaś powieść samodzielnie – czy to jest trudne zadanie?   Sylvia Wyka: O self mogę mówić dużo, jeśli ktoś

0
Would love your thoughts, please comment.x