Z nienawiści do kobiet – Justyna Kopińska

Tytuł: Z nienawiści do kobiet

Autor: Justyna Kopińska

Wydawnictwo: Świat Książki

Rok Wydania: 2018

Ilość Stron: 208

Ocena: 4/10

 

 

Recenzja:

 

Kolejny raz musicie mi wybaczyć brak opisu. Ową książkę przeczytałam w formie e-book’a, więc siłą rzeczy sam tytuł w sobie powinien co nieco podpowiedzieć. Nie jest to moje pierwsze spotkanie z panią Justyną. Bardzo cenię sobie jej reportaże, bo są konkretne, odkrywające prawdę, której wielokrotnie nie usłyszymy w telewizji czy radiu. Niestety tym razem, troszkę się zawiodłam, bo liczyłam, że to będzie naprawdę temat o kobietach, a nie do końca tak było.

Spotykamy się tutaj z różnymi tematami. Począwszy od nagiej prawdy o Violetcie Villas, przez wykorzystywanie kobiet, kończąc na historii nie wiele mającej wspólnego z płcią piękną, jaką jest przypadek Sobańskich i Siudzińskich, którzy zostali zamordowani, temat „Ostatniego Klezmera”, dyrektora więzienia, który został mordercą, o homoseksualizmie w kościele oraz molestowanie przez duchownego, dziecka.

 

Mimo, ze Violetta Villas jest personą, którą kojarzę z młodych lat raptem z telewizji, nigdy nie była ona w kręgu moich zainteresowań. Smutnym faktem jest to, iż naprawdę konkretna babka, ze wspaniałym głosem, marzeniami i ogromną karierą – zmarła samotnie. I nawet jeśli kiedyś była mi obca, dziś mam zupełnie inne zdanie. Po prostu nie odnalazła swojego miejsca na ziemi.

 

Poznajemy też kobiety z wojska czy sekcji sportowej, które niestety doznały próby gwałtu lub jego samego oraz co za tym idzie, wykorzystywanie ich przełożonych swojej pozycji, po to, by uniknąć kary. Pani Justyna jak zawsze docierała do prokuratorów i policji, którzy nie potrafili odpowiadać na zadawane przez nią pytania, albo zupełnie odmawiali komentarza.

 

Historią, która mną ogromnie wstrząsnęła była dwunastoletnia dziewczynka z patologicznej rodziny, która była wykorzystywana przez księdza. Nie wiem co gorsze to, że ten człowiek (mam ochotę nazwać go zwierzęciem, ale mogłabym urazić zwierzę) krzywdził tak naprawdę dziecko czy fakt, że nadal odprawia msze.

 

I niestety na tym kończą się tytułowe kobiety. Następnymi „spotkanymi” bohaterami są wspomniani już wcześniej „ostatni klezmer”, sprawa mordu dwóch małżeństw, sprawa homoseksualizmu i jego piętnowania oraz temat dyrektora zakładu karnego, który zwyczajnie w świecie zaciukał (myślę, że to dobre słowo) jednego z osadzonych. Zero wspominku o płci pięknej. I niestety to mnie ogromnie rozczarowało.

 

Nie oznacza to jednak, że odłożę panią Kopińską na bok. Jej reportaże są prawdziwe, z masą informacji i dogłębnie obadane w sprawach, których się podejmuje.

 

Podziel się wpisem ze światem!

6
Dodaj komentarz

avatar
6 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
Jula BooksGirl in booksIwonaAjkaZaczytana madlen Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jarek
Gość

Nie w moim guście książka ale widać że recenzje świetnie ci wychodzą i pisz dalej.

Zaczytana madlen
Gość
Zaczytana madlen

Ja uwielbiam Kopińską, może tytuł rzeczywiście nie do końca trafiony, ale reportaże na pewno bardzo interesujące

Ajka
Gość
Ajka

Ja już mam ją za sobą i mi osobiście bardzo przypadła do gustu. Wczoraj przeczytałam „CZy Bóg wybaczy siostrze Bernadecie?” od tej autorki i szczerze napiszę, że trochę się rozczarowałam.
Serdecznie pozdrawiam.
http://www.nacpana-ksiazkami.blogsapot.com

Iwona
Gość
Iwona

Mam w planach tę książkę. Dużo dobrego mówi się na temat reportaży pani Justyny.

Girl in books
Gość
Girl in books

O książkach tej autorki słyszałam już wiele. Sama chciałam sięgnąć po jedną z nich, jednak wiem już , że tej na pewno nie przeczytam.

Jula Books
Gość

Niestety to nie jest rodzaj literatury, w której czuję się dobrze :/

Pozdrawiam,
Jula Books (http://julabooks.blogspot.com/)