Punk 57 – Penelope Douglas

Tytuł: Punkt 57

Autor: Penelope Douglas

Wydawnictwo: NieZwykłe

Rok Wydania: 2019

Ilość Stron: 392

Ocena: 10/10

 

Opis:

 

Zamknij oczy. Nie ma tutaj nic, co można zobaczyć. […]

 

 

Recenzja:

 

Ogłaszam wszem i wobec, że pani Penelope zostaje moją faworytką książek z kategorii romansu. To jest nasze kolejne spotkanie i po raz kolejny autorka sprawiła, że nie mogę się doczekać kolejnych książek. Mimo, że romans (w sumie jak i inne rodzaje literatury) jest wyobracany na lewo i prawo, u pani Douglas, każda historia jest inna.

 

Bohaterów można określić jako znających się od podszewki. Przeszło 7 lat piszą do siebie listy – wstępnie miał być to tylko projekt na chwilę, a okazał się na dłużej. Oboje obnażają się przed sobą na wysokim poziomie, ale obietnica, by nigdy się nie spotykać, pokrzyżuje plany, gdy Misha spotka swoją „wybrankę”. I kiedy jednak na jednej z imprez promujących zespół chłopaka, zauważa ją i sprawdza, że ona to ONA wszystko się zmienia.

 

I tutaj pozwalamy się porwać historii młodych ludzi, która dojrzale została przedstawiona. To bardzo ważne, bo część czytelników na pewno uzna, że jak to jest opowieść o nastolatkach to na pewno jakaś przesłodzona miłość. A to wcale nie tak! Listy w dobie dzisiejszej techniki są niemalże czymś zupełnie nadprzyrodzonym – a ten właśnie motyw pozwala rozkochać się w całej fabule. Autorka nie tylko świetnie pisze, lekko i bez zbędnych, długaśnych opisów. Przede wszystkim porusza ważne tematy – porzucenia, młodzieżowej przemocy, a także akceptacji tego jakim się jest. To ogromnie ważne, że niby w lekkiej lekturze znajdujemy takie odnośniki! Moje serducho po raz kolejny zostało poddane palecie emocji, która nie wiadomo kiedy wybuchała łzami, albo ściśniętym z żalu sercem. Czytałam stronę za stroną, by przekonać się czy naprawdę Misha urwał kontakt z Ryen i czy naprawdę nie chciał jej więcej znać, bo przecież tak nie mogło być! Całość podzielona jest na rozdziały, gdzie narratorami są Misha i Ryen. Doskonały zabieg – uwielbiam takie rozwiązania, zawsze możemy niemal namacalnie poczuć to co nasz bohater. Inne persony występujące w książce, nawet jeśli drugoplanowe, również są różnobarwne, niemalże do tego stopnia, ze na myśl przychodzą nam osoby, które znamy na żywo. Autorka nie pozwalała nam ani na chwilę spocząć od uczuciowego rollercoastera. Nie umiałam się oderwać, mimo że obowiązki krzyczały do mnie z daleka. To było nie ważne! Ważne było jak potoczą się losy naszych bohaterów!

 

Wisienką na torcie są dwie rzeczy – playlista do owej pozycji i teksty piosenek Mishy. To bardzo dobra książka nie tylko dla dorosłych czytelników – myślę, że jest doskonała, właśnie dla młodzieży, która (nie od dzisiaj wiadomo) jest ogromnie bezwzględna, tylko po to, by poczuć się lepszym. Polecam, polecam i jeszcze raz polecam! Nie można przejść obok tej książki obojętnie! Nie zastanawiajcie się – CZYTAJCIE ♥

Śliczne podziękowania dla Wydawnictwa NieZwykłego ♥

 

Podziel się wpisem ze światem!

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o