Biała Krypta – Mariette Lindstein

Tytuł: Biała Krypta

Autor: Mariette Lindstein

Wydawnictwo: Bukowy Las

Rok Wydania: 2019

Ilość Stron: 404

Ocena: 10/10

 

 

Opis:

 

Bliźniaczki Alex i Dani, odkąd w dzieciństwie zostały porzucone przez rodziców, są nierozłączne. Pewnej letniej nocy Dani znika bez śladu. […]

 

 

Recenzja:

 

Panią Lindstein znam z serii z „Wysp Mgieł”. Pokochałam jej styl pisania od razu, od pierwszej strony, szczególnie, że tematyka sekty to dla mnie zawsze owiana tajemnicą kategoria. Kiedy Bukowy Las wypuścił zapowiedź o „Białej Krypcie” nie mogłam już zapomnieć o tej książce.

 

Ta książka dla mnie jest zupełna petardą. Nie ma zbędnych opisów, co zawsze przyprawia mnie o gęsią skórkę, ale jest za to wprowadzenie, które wyrobi w nas nawyk obracania się za siebie. Dani zostaje porwana, a Alex za wszelką cenę chce ją odnaleźć, bo wierzy, że siostra żyje.

 

Ta książka porywa nas w nurt swojej opowieści. Pokazuje jak ludzie, którzy na pozór są naszymi sprzymierzeńcami okazują się być ludźmi w maskach, a Ci, których byśmy nie posądzili o najmniejszy promyk empatii jednak staną za nami w każdej chwili. Historia dziewcząt przede wszystkim intryguje starą przepowiednią. Fabuła jest podzielona na rozdziały konkretne, nie za długie i narratorem zawsze jest jedna z sióstr. Czytałam z zapartym tchem. A czyta się lekko, bo autorka ma taki styl pisania, ze nie sposób się oderwać! Napięcie, strach, oczekiwanie, radość, wzruszenie – cała gama emocji, rollercoaster jaki tu spotkamy, uzależni nas od siebie i nie pozwoli o sobie zapomnieć. Prywatne śledztwo Alex to zupełna poezja, a króciuteńkie rozdziały z Dani w roli głównej urzekały mnie swoją delikatnością, oczekiwaniem i strachem nad tym co będzie dalej. Takich historii nie powinno się omijać, powinno się je czytać i mieć świadomość tego, że nigdy nie wiemy co czai się za rogiem. Kilka razy pani Mariette używa wulgaryzmu, ale jest on tylko oddaniem napięcia w fabule; również erotyka, która ma tutaj znaczenie pojawia się raptem dwa lub trzy razy i jest naprawdę opisana w sposób „smaczny”, co oczywiście dodaje pikanterii sytuacji poza poszukiwaniami. Tajemniczy Zakon, który swoje macki zapuszcza na wśród elity społecznej i więcej jak jeden kraj, nie pozwala Alex spokojnie żyć. Taki thiller jest opowieścią z najwyższej półki,. Nie tuzinkowa fabuła, doskonale poprowadzone zdarzenia, wszystko spójne i konkretne. Zdecydowanie jestem na tak i mówię Wam, czytajcie! ♥

 

Podziękowania ciepłe ślę wydawnictwu BUKOWY LAS ♥

Podziel się wpisem ze światem!

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o